środa, 8 kwietnia 2015

Gdy nie ma już sił


Znasz te momenty, kiedy nic Ci nie wychodzi, kiedy nie masz już ochoty, siły, motywacji? I chociaż będziesz najbardziej zdeterminowaną osobą na świecie to napotkasz na swojej drodze porażki, które mogą prowadzić do zrezygnowania.

Czy istnieje recepta na to jak sobie radzić z ciężkimi momentami? Pewnie nie. Mogę tylko wspomnieć o tym, co mnie pomaga, gdy brakuje sił. 

Ból fizyczny i psychiczny ma to do siebie, że mija. Tak po prostu.

Wiele osób uprawiających sporty przesuwa swój próg bólu by być lepszym. Ile razy intensywnie ćwicząc przestawałeś twierdząc, że nie dasz rady, że nie potrafisz? 

Następnym razem nie przestawaj, programuj swoje myślenie na to, że jest to tylko chwilowy stan, że ćwiczenie potrwa tylko kilkanaście minut, sekund, że w końcu minie i ból zniknie. 

I nie jest to łatwe, nie od pstryknięcia palcami, ani zaklęcia czary mary. Wszystko wymaga czasu i nastawiania. Czy zawsze działa? Pewnie, że nie, ale na tyle często by warto było spróbować.

Za każdym razem powtarzaj, że to tylko chwilowe, że zaraz minie. 

Powtarzaj sobie to zdanie w każdym trudnym, albo bolesnym momencie. Programuj swój umysł tak, żeby był wstanie wytrzymać nieprzyjemny stan, aż do końca jego trwania. Jeszcze chwila i to minie.

Możesz przeżywać wiele dramatów, cofając się wstecz pamięciom, pewnie przypomnisz sobie ich dość sporo. Minęły, prawda?

Teraz sposób, który jest dla osób wierzących i tych, co potrafią wypracować w sobie sposób na odcięcie się. Chociaż wiara jest w tej metodzie decydującym czynnikiem.

Znasz takie sytuacje, które wyprowadzają Cię z równowagi, sprawiają Ci ogromną przykrość? Sytuacje, z którymi nie do końca wiesz, co zrobić? Nie macie pojęcia ile razy zdarza mi się to w pracy. 

Wtedy macham ręką i stwierdzam wyraźnie niech Bóg się tym zajmie  i zapominam. Czekam aż On to zrobi. Jeśli nie wierzysz, czekaj po prostu na rozwiązanie. Staraj się nie przejmować i nie myśleć o tym.

Wiara jest tutaj istotna, bo oddajesz problem z poczuciem pewności, że zostanie on rozwiązany i że będzie dobrze, ufność sprzyja odcięciu się od kryzysu. 

Może to trywialne, co napisałam, ale mnie pomaga, to mój wypracowany przez lata system obronny, który się sprawdza na mojej osobie. 

Pozdrawiam.
I dziękuję za poświęcony czas. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram

Jestem na instagramie