czwartek, 7 maja 2015

Inspirujące życiorysy - część pierwsza


Nick Vujicic przyszedł na Świat 4 grudnia 1982 roku. Rodzice, a szczególnie Jego mama nie mogła się pogodzić z tym, że posiada dziecko bez kończyn. Nikt jej nie pogratulował, wszyscy tylko rozpaczali, dlaczego Bóg pokarał ich synem pierworodnym, który nie posiadał ani nóg, ani rąk.

Mama jak i ojciec pochodzą z Serbii, rodzin praktykujących wiarę chrześcijańską. W późniejszych czasach emigrowali do Australii, po drodze był także nieudany wyjazd do Stanów Zjednoczonych, żeby uciec przed komunistycznymi represjami.

Nick rozwijał się normalnie, mimo swojej niepełnosprawności. Był bardzo żywotnym dzieckiem. Problemy zaczęły się dopiero przy kontaktach z rówieśnikami. Patrzono na Niego jak na obcego, zadawano te same pytanie, na które On sam nie znał odpowiedzi: Dlaczego?

Był zły na wszystko, wszystkich, a w szczególności na Boga.

Nie wierzył, że może coś zmienić w swoim życiu, być szczęśliwym, nie liczył na szczęście, bo jak? Przecież miał poczucie, ze Jego ciało do niczego się nie nadaje. Modlił się gorliwie, żeby kończyny wyrosły mu przez noc, jednak nic się nie wydarzyło. Pełen rozczarowania zaczynał kolejny dzień.

„Czasami Bóg oczekuje, że wykażesz inicjatywę. Możesz oczywiście marzyć, pragnąć, pielęgnować nadzieję. Ale żeby naprawdę realizować marzenia i pragnienia, musisz też podejmować działania. Żeby dotrzeć z miejsca, w którym jesteś, do obranego punktu docelowego, musisz podjąć pewien wysiłek.”

Nick zauważył, że wychodząc jako pierwszy z inicjatywą kontaktu z kolegami przynosi zdumiewające efekty. Zaczęto mieć do niego inny stosunek, zauważyli, że mimo, ze nie posiada rąk i nóg, niczym innym się od nich nie różni. Wręcz jest interesujący. To jak daje sobie radę w świecie zaprojektowanym dla takich jak ja czy Ty, którzy na co dzień nie zastanawiają się jakby to by było, bez tego co teraz jest dla nas oczywiste.

Rozmowy z rówieśnikami przerodziły się w wystąpienia publiczne. Zaczęto go zapraszać do szkół kościołów, różnego rodzaju grup młodzieżowych.

„Każdy z nas ma pewien dar – talent, umiejętność, predyspozycję lub kompetencję, który angażuje nas i sprawia nam przyjemność. Z darem tym wiąże się ściśle nasza indywidualna droga do osiągnięcia szczęścia.”

Nick potrafi wzruszyć. Zobaczysz, to na każdym filmie z Jego udziałem. Raz jednak pewna dziewczyna na jego wystąpieniu zanosiła się od płaczu. Nie wiedział, co się dzieje, ale nie reagował. W pewnym momencie dziewczyna zapytała się, czy może go przytulić?

Podeszła, mocno go uściskała i wyszeptała: Nikt nigdy nie powiedział mi, że jestem piękna, taka jaka jestem. Nikt nigdy nie powiedział mi, że mnie kocha – wyznała. – Swoim przemówieniem zmieniłeś moje życie. Ty też jesteś piękną osobą!

To zmieniło Jego patrzenie na swoją wartość.

„Kiedy widzę, że taki facet może być szczęśliwy, zastanawiam się, dlaczego tak często użalam się nad sobą, dlaczego nie czuję się wystarczająco atrakcyjny, inteligentny itp., itd. Jakim prawem pozwalam sobie na takie myśli, skoro ten gość żyje bez kończyn, a mimo to jest SZCZĘŚLIWY?!”. – Czy tak nie jest?

I co teraz słychać u Nicka?
Jeździ po Świecie, był też w Polsce i uczy przez swoją sytuację szczęścia innych, spojrzenia na życie z innej perspektywy. 

Jest szczęśliwym ojcem i mężem. Spełnionym człowiekiem.


„Być może na razie nie dostrzegasz jeszcze światła w swoich ciemnościach. Być może życie nie oszczędza Ci ciosów i zastanawiasz się, czy Twój los kiedykolwiek się odmieni. Zapewniam Cię, że nawet sobie nie wyobrażasz, jak wiele dobrego może Cię jeszcze spotkać – pod warunkiem, że się nie poddasz. Nie trać z oczu swego marzenia. Zrób wszystko, co w Twojej mocy, żeby dążyć ku jego spełnieniu i nie zboczyć z właściwego kursu. Już dziś możesz zacząć zmieniać swoją życiową sytuację. Nie zniechęcaj się i realizuj pragnienia! Moje życie to przygoda, do której ciągle dopisuję nowe rozdziały – podobnie jest z Twoim życiem. Już dzisiaj zacznij pisać kolejny rozdział. Wypełnij go przygodą, miłością i szczęściem. I niech treść tej opowieści staje się Twoją codzienną rzeczywistością.”



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram

Jestem na instagramie