wtorek, 2 czerwca 2015

„I had a dream” – marzenia część trzecia


Marzenia... Czasem natrafisz na przeciwności i czasem będziesz mieć wrażenie, że walisz głową o ścianę, ale będzie warto, jak już się przebijesz.

I trzeba w to WIERZYĆ, mimo przeciwności, mimo nieprzyjaznym spojrzeniom.

Ja zaczynam wiedzieć, czego chcę, zawsze wiedziałam, po prostu to wyszło na pierwszy plan tak silnie, że nie wiem, dlaczego byłam aż tak ślepa. Może to dzięki hospicjum, może po prostu dorastam? A może pomyliłam to, że za cholerę nie wiem, co chcę robić w życiu z tym, co jest dla mnie ważne?

Rodzina, ta prawdziwa, albo przyszywana, albo jakakolwiek – ludzie, przyjaciele. To, co łączy Cię z ludźmi, relacje, słowa, gesty, wrażenia. To wszystko, co zostaje w naszej głowie i uśmiechamy się na jedną taką myśl.

Miłość, bo „cierpliwa jest, łaskawa jest”.  Wiąże się ona z ludźmi, ale i innymi rzeczami, jak pasje, cele, marzenia. To ona potęguję wszystkie pragnienia, bo z nią w sercu góry jesteś wstanie przenosić.

Marzenia, bo każdy do czegoś dąży i czegoś chce. Jesteśmy stworzeni do robienia rzeczy wielkich i małych. I każdy ma nieodparte wrażenie, że ciągle czegoś pragnie, niekoniecznie wiedząc, co to jest. Znajdź to!

Może źle, że nie wymieniam zdrowia, ale widzę, że jak posiadasz te trzy rzeczy i szedłeś przez życie im wierny, to śmierć jest spokojniejsza i chorobę łatwiej znieść.

Realizuję powoli moją listę marzeń, niektóre wiążą się z ogromnymi wyrzeczeniami, ale mam nadzieję, że to nic, że się uda.

Gitara ciągle nie jest moim przyjacielem, ale wiem, że muszę być bardziej systematyczna, muszę czerpać więcej inspiracji, żeby się nie zniechęcać.

Mój pies biegnie za frisbe, czasem złapie – nadal pracujemy nad tym, żeby wrócił.

Portfolio - to jedna czarna dziura, sama nie wiem, jak ma ono dokładnie wyglądać.

Festiwal kolorów jest w Chorzowie 20 czerwca, niestety nie mogę iść, już obiecałam, że pomogę w innym miejscu.

Wyjeżdżam mam nadzieję, że za minimum trzy miesiące. Szkoda, że nie znam tego maksimum.

Ex Libris? Jestem po udanej wystawie w Krakowie, od 6 można zobaczyć moje prace w Malborku. Jak ktoś ma ochotę to może zobaczyć tutaj troszkę (dopiero to zbudowałm, więc nie ma za wiele, ale zapraszam).

Jeżeli ma się do czegoś serce, można wszystko. Tego się trzymam. 

Przepraszam, że ostatnio piszę dość nieregularnie, mam nadzieję, że zostanie mi wybaczone, za dwa tygodnie wszystko winno wrócić do normy.


Dziękuję za Twój czas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram

Jestem na instagramie