niedziela, 27 grudnia 2015

Podsumowanie roku


Pamiętam jak na kartce spisywałam swoje cele i postanowienia na ten rok. Wykorzystywanie konkretnej daty do zmian wydaje się być strasznie trywialne. W końcu dlaczego nie możemy zacząć wprowadzać w życie pewnych zmian od teraz?

Nowy Rok kojarzy się jednak z nowym początkiem, z kolejną szansą, której każdy z Nas potrzebuje, żeby zacząć lepiej żyć i odciąć się od tego co za nami.

Nie bójmy się jednak zaczynać od zaraz kreować swojego życia. Czasu nie da się cofnąć, ani zatrzymać i wykorzystaj go najlepiej jak się da, mimo daty.



Trudno jest mi zrobić podsumowanie ostatniego roku, gdyż tak naprawdę te ostatnie dwa lata były bardzo obfite w zmiany.

Najważniejsze! Bardziej świadomie podchodzę do swojego życia i konsekwentnie je stwarzam!

Zawsze dużo mówiłam o tym czego chcę, jak chcę i dlaczego. Nieokiełznana, niedziałająca marzycielka. Jednak ostatnie dwa lata ciężko pracuję na to, żeby marzenia, nie były marzeniami, a rzeczywistością i żeby istniało długo i szczęśliwie.

Odkryłam, że:

Bycie wdzięcznym powinno być osobnym przedmiotem w szkole. Tak bardzo skupiamy się na tym, czego nie posiadamy, że nie widzimy co mamy. Los bywa przewrotny, dlatego bądźmy wdzięczni za każdy dzień, każdego dnia, bo jutro może tego już nie być.

Marzenia same się nie spełniają. Często ludzie czekają na to „coś” – jakąś okoliczność, która pozwoli lub pomoże im w realizacji marzenia. I też czekałam na to „coś”, ale uświadomiłam sobie, że to nie istnieje, a jest ten „ktoś”, kim jesteś Ty i musisz sam stworzyć sobie dogodne warunki, aby dać rozwinąć się marzeniom.

Pokochałam ćwiczenia fizyczne. Dzięki nim wyzbyłam się frustracji związanych z czynnikami zewnętrznymi, na które nie mam wpływu. Także uwalniają endorfiny, dzięki którym czuję się szczęśliwsza i bardziej wierzę w swoje możliwości. Po każdym treningu czuję, że spełniam dobrze swój obowiązek dla swojego ciała.

Uwierzyłam w siłę medytacji. Zawsze sceptycznie podchodziłam do takich rzeczy, jednak widzę jak bardzo to na mnie wpływa. Jak uspokaja i wycisza, oczyszcza umysł z niepotrzebnych myśli.

To kim jesteś i skąd pochodzisz nie skreśla Twoich pragnień. Musisz po prostu dwa razy ciężej pracować, żeby je osiągnąć. I jak większość życia skarżyłam się na niesprawiedliwość losu i porównywałam się z innymi, tak teraz wiem, że jedyną miarą jestem ja sama i tylko od tego jak bardzo czegoś chcę zależy, czy to zrealizuję.

Posiadanie rzeczy, nie wynagrodzi Ci wewnętrznej pustki.

I warto jest czasem zatrzymać się i uśmiechnąć do nieba, być  tu i teraz. Dla siebie i dla innych.

Mimo porażek nigdy się nie poddawaj. Jesteśmy tylko ludźmi nie zawsze nam wychodzi, czasem mimo starań, ogromu poświęconego czasu i tak się nie udaje. Potem ze wstydu trudno nam zacząć kolejny raz, czasem wmawiamy sobie, że nie potrafimy. Pamiętaj, że jeżeli ktoś to osiągnął i się tego nauczył, to Ty też potrafisz.

O Miłość się dba i troszczy. Wspominam tu o każdym rodzaju miłości, tej intymnej jak tej codziennej.

Ponadto:

  1. W tym roku założyłam tego bloga i była to dobra decyzja, poznałam niesamowite osoby, które są dla mnie niesamowitą inspiracją.
  2. Wyjechałam, czego zawsze chciałam, a jednak tchórzyłam.
  3. Zostałam narzeczoną.
  4. I udało mi się zrealizować 95% postanowień noworocznych.

Dziękuję Wam za każdy poświęcony czas dla tego bloga i dla mnie.
Życzę aby ten 2016 był bogatszy o dobre zmiany i spełnione marzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram

Jestem na instagramie