niedziela, 17 stycznia 2016

Zmiany


Nigdy nie potrafiłam pisać górnolotnych tekstów, jak to wspaniale jest chwytać dzień, spełniać marzenia i uśmiechać się do nieba. Jestem od linijki lubię wiedzieć co zrobić, żeby stało się to, czego pragnę, dlatego ten blog opiera się głównie za zasadach prostego poradnika. Nie koniecznie pod tytułem jak żyć? Ale jeśli chcesz wprowadzać dobre zmiany w swoim życiu, to to miejsce „może” Ci pomóc. Dlaczego o tym piszę?



Za bardzo skupiłam się na tym jak być idealnym – głupie określenie, ale tylko takie znalazłam. Trochę się zatraciłam w ciężkiej pracy. Trochę już bez niej nie potrafię żyć. A gdzie w tym wszystkim minimalizm? Nigdzie, właśnie. Nie chcę żebyście zrozumieli mnie źle, bo niczego nie żałuję. Piszę tylko o tym jak łatwo się zatracić w dążeniach. I tutaj znowu sobie zaprzeczam. Przecież cały czas piszę o tym, że o marzenia trzeba walczyć i dbać i spełniać, bo przecież po to są. I właśnie. Czasem można się zakręcić.

Kiedyś robiłam mnóstwo zdjęć uwielbiałam to. Jednak mój aparat się zepsuł i zawsze znalazły się inne, ważniejsze, wydatki. Dlatego odkładałam zakup w czasie, ale ogromnie chciałam zacząć znowu dokumentować świat. Teraz pracując dziesięć godzin dziennie, robiąc coś, czego nie lubię i stać mnie na wymarzony aparat i wiecie co? Leży w szafie, bo nie mam czasu łapać świata w obiektyw. Zawsze znajduje się coś ważniejszego do zrobienia, zawsze coś innego.

Można się łatwo zapętlić w marzeniach. Dlatego dobrze je weryfikować, czasem, to czego pragnęliśmy całym sercem – już tym nie jest. A czasem po prostu nie jest to ten czas. Dobrze jest odejść od czegoś na chwilę jak od obrazu i spojrzeć z boku na całość. I nieważne „długo i szczęśliwie”, ale „szczęśliwie” teraz, a może warto się przemęczyć dla „bardziej szczęśliwie” później? Wybór zawsze należy do Was, do mnie również. Ale patrzmy na ten świat trochę z góry, trochę z przymrużeniem oka. By w końcu móc się uśmiechać do nieba.

To miejsce tez miało zawierać różne środki do samodoskonalenia, czy próby „wyciśnięcia” z życia jak najwięcej. Nie zmieni się forma bloga, ale chciałabym nauczyć się pisać bardziej osobiście, może emocjonalnie. Trochę wyjechać za ten idealnie prosty margines. Nie wiem czy mi się to uda, ale chciałabym spróbować. Mam nadzieję, że nie będziecie mieć mi tego za złe, że to miejsce stanie się trochę bardziej osobiste. Może pojawi się tu kilka zdjęć. A może będziecie światkami czegoś pięknego. Nie wiem, zobaczymy. Jednak chcę trochę spojrzeć z góry na to wszystko.
Dziękuję za poświęcony czas

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram

Jestem na instagramie