czwartek, 22 września 2016

Jak radzić sobie z porażką?



Mała spowiedź

To porażka, a nie sukces, pcha świat do przodu. Ponieważ porażka zazwyczaj oznacza, że ktoś przekroczył granicę komfortu, spróbował czegoś nowego.
Sknocił coś, ale czegoś się przy tej okazji nauczył.
Tom Peters

Przeczytałam słowa Hani: “ Chcę być do bólu autentyczna, a jednak nie pokażę Wam bałaganu w szafie.“ Coś w tym jest, bo mój pierwszy wpis, po tak długiej przerwie wyobrażałam sobie nieco inaczej, a już na pewno nie tak. W pierwszej wersji wszystko byłoby ubarwione, poukładane. W tej zaś będzie prawdziwe. Ale wróćmy do początków...

Bloga założyłam w dużej mierze dla siebie. Okazało się, że udało się dotrzeć do większej liczby osób i ich zainspirować. I wspaniale! Treści tutaj umieszczane były wynikiem mojego doświadczenia, nauką dobrych nawyków oraz stwarzania sobie odpowiedniego środowiska do rozwoju. I tworzyłam siebie taką jaką chciałam być, realizując przy tym swoje cele.


Potem był wyjazd i od tego momentu nie było już tak prosto.

Trudno było trzymać się ram, które samemu się wyznaczyło. Może przez czynniki zewnętrzne, ale w dużej mierze byłam po prostu za słaba, żeby mimo niesprzyjających warunków rosnąć. Czułam się jakby mnie ktoś pozbawił mojego życia na rok, a ja jestem w kompletnie innej skórze. Wszystkie moje nawyki przestały istnieć, a niektóre nawet stały się destrukcyjne. 


Mimo spędzania mnóstwa czasu na siłowni, basenie, rolkach ciągle przybierałam na wadze, teraz wiem co robiłam źle, jednak w tamtym czasie tego nie zauważałam, przez to zostało mi plus dziesięć kilogramów do wagi z przed wyjazdu.

Do teraz nie potrafię wprowadzić regularnego picia wody. Wszystkie kroki umieszczone na tym blogu muszę przejść od początku, żeby znowu zaznać wewnętrznego  spokoju.

Porażka jest sukcesem, jeżeli wyciągniemy z niej lekcje.
Malcolm Forbes

Po powrocie do Polski runęły na mnie wiadra zimnej wody, jeden po drugim.

Największym czynnikiem, który nauczył mnie pokory był temat studiów doktoranckich. Jak niektórzy wiedzą dostałam taką wspaniałą propozycję. Jednak musiałam przejść cały ciąg egzaminacyjny. I tutaj był haczyk, ponieważ poczułam się za pewna siebie. I przyjęłam, że już jestem studentką tego wydziału. Jednak byli lepsi i ogromnie im gratuluję.

Piszę to wszystko dlatego, żeby pokazać, że czasem niepowodzenia są i nie można ich chować do szafy, bo tak naprawdę na nich rośniemy.


Jak sobie zatem radzić z porażką?

  1. Przyznaj się do błędu jeżeli to Twoja wina, że pracowałeś za mało, za słabo coś opanowałeś. I wybacz sobie. Wiesz, że musisz to zrobić lepiej następnym razem.

  1. Zaakceptuj jeżeli nie miałeś na to wpływu. Czasem coś dzieje się wbrew wszystkim planom i przygotowaniu. Więc jeżeli nie miałeś na to żadnego wpływu, to po prostu odpuść.

  1. Zainspiruj się. Wszyscy wielcy ludzie ponieśli porażkę zanim osiągnęli coś wielkiego. Wiele porażek zainicjowało wspaniałe rzeczy. Znajdź to!

  1. Wyciągnij wnioski. Zapisz czego przez tą sytuację się nauczyłeś, co mógłbyś zrobić lepiej. Ucz się na błędach.

  1. Próbuj dalej i się nie poddawaj. Cały sukces świata tkwi w konsekwencji.

Porażka, to tylko możliwość, żeby zacząć od początku, mądrzej.
Henry Ford

Dziękuję za poświęcony mi czas. 
 Ola

fot. Sabina Kozińska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram

Jestem na instagramie