niedziela, 30 października 2016

Sto dni szczęścia



Pisałam o projekcie sto dni szczęścia już wcześniej. Dlatego odsyłam Was do tego wpisu.

Wczoraj będąc na długim spacerze, dostrzegłam to ogarniające piękno na zewnątrz, zapach suszonych liści, chłód nabieranego powietrza odbijającego się o ściany płuc. Uśmiechałam się do siebie i małego czarnego psa, jej się chyba też podobało wczoraj.

I przypomniałam sobie te moje sto dni szczęścia, które tak wiele zmieniły wtedy we mnie, tak wiele pokazały i nauczyły. Dlatego zrobię to jeszcze raz, tym razem podzielę się tym z Wami.

Będzie to wspaniała przygoda. Wpisy będę publikować na facebooku, krótki wpis a może i jakieś zdjęcie i tutaj niekoniecznie będą one jak na instagramie, czy blogu. Dlatego proszę o wybaczenie, ale to będą moje małe szczęścia, więc dlaczego ich nie pokazać?

Dziękuję za poświęcony czas i zachęcam Cię do zrobienia takiego małego eksperymentu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram

Jestem na instagramie